O zwierzętach
Do siedzącego nad brzegiem rzeki wędkarza podchodzi mężczyzna i mówi: - Gdyby pan co złowił, proszę powiadomić dyrektora miejscowej szkoły. - Dlaczego? - Dyrektor pisze kronikę naszego miasteczka, a w niej odnotowano, że ostatni połów miał tu miejsce 9 czerwca 1870 roku.
Przychodzi mrówka do krawca i mówi: - Jest nitka ? - Jest ! - Całe dwa cm proszę ! - Zapakować ?? - Nie ! Powieszę się na miejscu !!
Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał zrobić porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponował: - OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mną wycigi na około studni, 50 okrążeń. - Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekł młody. - Dobra, ale wiesz co, ja znam teren, daje ci pól okrążenia forów. Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i tak się gonią, ale odległoć pozostaje ta sama. W pewnym momencie jaką ręka chwyta młodego koguta za szyje, na pieniek odrąbuje głowę i słychać: - Ku... to już czwarty pedał w tym miesiącu.
- Co powstanie z krzyżówki jeża z wężem ? - ? - Drut kolczasty
Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź. - I co ? I co ?! - pyta się go zając gdy wyszedł. - A mam przydział do kampanii budowlanej. - Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem. - Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, że nie wiem. Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili. Wszedł zając na komisje. - Co to jest ? - pytają, pokazując karabin. - Nie wiem ! - A co to jest ? - pytają pokazując granat. - Nie wiem ! W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegle i zanim ja podniósł zając wrzasnął: - Cegła ! - Do kontrwywiadu !
Spotykają się dwa wieloryby. Jeden mówi. - Tydzień temu zjadłem Ruskiego i od tamtej pory pływam wężykiem. - To jeszcze nic - mówi drugi - ja tydzień temu zjadłem blondynkę i od tamtej pory nic nie jadłem. - Dlaczego ? - pyta pierwszy. - Bo nie mogę się zanurzyć.
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę a rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypućcie ją. Na to Misiu: - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedŹwiedzice tylko ja sam jeden samiec niedŹwiedŹ. Rybka myk-bzyk i w lesie same niedŹwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: - A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej: - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedŹwiedzice, tylko ja sam jeden samiec niedŹwiedŹ. Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedŹwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali: - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedŹwiedzice, tylko ja sam jeden niedŹwiedŹ. Rybka myk-bzyk i na całym wiecie same niedŹwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodne: - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.
Przychodzi królik do sklepu i pyta: - Czy są zgniłe marchewki ? Sprzedawca odpowiada: - Nie ma. Następnego dnia przychodzi królik do sklepu i pyta: - Czy są zgniłe marchewki ? Sprzedawca odpowiada: - Nie ma. Trzeciego dnia sprzedawca myśli sobie: "pewnie dzisiaj też przyjdzie" i przyszykował dla królika trochę zgniłych marchewek. Przychodzi królik do sklepu i pyta: - Czy są zgniłe marchewki ? Sprzedawca odpowiada: - Są. Na to królik: - SANEPID !
Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi: - ChodŹ do garmażerii pooglądamy sobie gole kury.
Wędkarz skarży się prezesowi spółdzielni mieszkaniowej: - Mieszkanie, które otrzymałem jest tak małe, że nawet nie mogę z kolegami porozmawiać o rybach !
Słoń i mrówka postanowili wybrać się na włamanie. Przez płot przeszli do ogródka sąsiada, nagle słyszą czyje kroki. Mrówka mówi: - Słoniu, schowaj się za mną ! Ja się mniej rzucam w oczy !
Do weterynarza dzwoni telefon. - Panie doktorze, naszą Misię ukąsiła pchła ! - Czy to pies, czy to kot ? - Owad, panie doktorze, owad !!
Zima. Dwa jelenie stoją na paniku i żują ospale siano nałożone tu przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi: - Chciałbym, żeby już była wiosna. - Tak ci mróz doskwiera ? - Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie !
W ZOO przed klatką z małpami zatrzymuje się szkolna wycieczka. W pewnym momencie para małp zaczyna się kochać. Nauczycielka nie może odciągnąć dzieci od klatki, więc idzie po dozorcę i mówi: - Niech pan co zrobi. Przecież nie wypada, żeby dzieci przyglądały się temu. Może da pan małpom herbatnika ? - A pani dla herbatnika przerwałaby w takim momencie ?
W dżungli siedzą na palmie trzy małpy i rozmawiają: - Wczoraj wróciłam z wycieczki do Holandii - mówi pierwsza - i kupiłam sobie krowę-holenderkę. Druga: - A ja wczoraj wróciłam ze Szwajcarii i kupiłam sobie złoty zegarek marki "Tissot". Trzecia małpa milczy i zazdroci. Następnego dnia małpy spotykają się w tym samym miejscu. Pierwsza mówi: - Kto mi ukradł moją krowę ! Druga: - Gdzie mi zginął mój zegarek ! Trzecia spoglądając na zegarek mówi: - O, już druga ! Pora wydoić krowę !!