Adam Małysz
Żona żali się mężowi: - Wcale o mnie nie mylisz ! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego lubu. - Ależ pamiętam, kochanie ! To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni !
Blondynka po raz pierwszy w życiu ogląda na własne oczy konkurs skoków narciarskich i głono komentuje: - Po co oni fruwają tak wysoko nad ziemią? Prze- cież są bezpieczniejsze sposoby na poznanie ładnej pielęgniarki !
- Co mają wspólnego Małysz i Wałęsa ? - Wałęsa też skakał, ale przez płot.
Na czubku sosny siedzą dwa dzięcioły i oglądają zawody narciarskie. - O, Małysz ! Dlaczego on tak szybko leci ? - Dowiedział się, że startuje ostatni, więc chce szybko skończyć zawody.
Idzie kura, patrzy: Adam Małysz na ławce. Zaczyna go dziobać. On do niej: - Te, kura, uciekaj, bo jak cię kopnę to polecisz na drzewo ! - Nareszcie będę brała lekcje u mistrza !
W więziennej celi siedzą dwaj więźniowie skazani za napad na bank. Nagle jeden pyta: - Ty, znasz Małysza ? - Nie, a co ? - Ten, to miał skok...
- Co by powstało, gdyby skrzyżować Małysza z kangurem ? - Kangur na nartach.
- Co to jest: małe, czarne, z antenką i leci z prędkocią wiatła ? - Telefon w kieszeni Małysza.
Nad ranem blondynka mówi do męża: - Miałam straszny sen. - Co ci się niło ? - Że byłam z Małyszem na skoczni. - I co w tym strasznego ? - Przecież ja nie umiem skakać na nartach !
- Po co Małyszowi telefon komórkowy ? - Bo trener wysyła mu SMS-a gdzie i kiedy ma wylądować.
Na lekcji nauczycielka opowiada uczniom o Dedalu i Ikarze. Zauważa, że Jasio nie słucha, więc pyta go: - Jasiu, kim był Ikar ? - Nooo... To taki prehistoryczny Małysz !
Jasio mówi do taty: - Chciałbym być sławny jak Małysz. Cały wiat mówiłby o mnie. - Ty łobuzie ! Nie wystarczy ci, że cała szkoła mówi o tobie ?!
Dziewczynka staje przed lustrem i czesze włosy przed snem. Mama pyta ją: - Małgosiu, dlaczego czeszesz włosy przed snem ? - Żeby ładniej wyglądać. Może przynię się Adamo- wi Małyszowi..
Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia: Skąd się biorą dzieci ? - Do tej pory bociany przynosiły, ale wczoraj słyszałem, że dzieci będzie przynosił Małysz.
Na balu mistrzów sportu blondynka szepcze do tańczącego z nią faceta: - Spójrz, to Adam Małysz. Mistrz wiata w skokach narciarskich. - W czym ? - dopytuje się facet. - W garniturze !